Dlaczego bardziej rygorystyczne przepisy budowlane ratują domy i życie

12

W marcu 2012 r. południowy Meksyk nawiedziło trzęsienie ziemi. Wielkość wynosiła 7,4. Sądząc po historii, powinna to być katastrofa. Jednak liczba ofiar śmiertelnych była zerowa. Tylko kilka osób zostało rannych. Zniszczonych zostało 60 domów. Kolejnych 800 zostało uszkodzonych.

Porównaj to z rokiem 1985. W tym samym kraju miało miejsce trzęsienie ziemi o sile 8,0. Tysiące domów zostało zrównanych z ziemią. Setki innych zostało zniszczonych. Zmarło 10 000 osób.

Różnica nie polegała na ruchu skorupy ziemskiej, ale na tym, jak budynki wytrzymały uderzenie. Instytut Ubezpieczeń Biznesu i Mieszkań (IBHS) wskazuje na jeden kluczowy czynnik: ścisłe przestrzeganie meksykańskich przepisów budowlanych. Po tragedii w 1985 r. kraj całkowicie zrewidował swoje standardy. Stały się bardziej rygorystyczne. I zaczęli ich ściśle przestrzegać.

„Meksyk dał światu ważną lekcję” – powiedziała Julie Rockman, prezes i dyrektor generalna IBHS, „że rygorystyczne przepisy budowlane mogą ratować życie i zmniejszać szkody materialne” – i rzeczywiście to robią).

Jeśli kiedykolwiek wyrwałeś dywan lub obramowałeś ścianę, prawdopodobnie słyszałeś wyrażenie „zgodnie z przepisami”. Zwykle brzmi to jak ból głowy. Często oznacza to dodatkowe koszty. Ale w swej istocie jest to zbiór przepisów, których przestrzeganie jest monitorowane przez inspektorów, aby konstrukcje się na ciebie nie zawaliły.

Tim McGarry, prawnik budowlany w Cleveland, zauważa, że ​​te zasady są nieuniknione. „Mają zastosowanie do każdego, kto wznosi budynek, w tym budynek mieszkalny, na obszarze tej jurysdykcji”.

Ale te zasady nie pojawiły się znikąd. Zostały wykute w ogniu i smutku.

Od katastrofy do projektu

Stany Zjednoczone początkowo nie miały jednolitego systemu. Wczesne przepisy budowlane wyewoluowały z przepisów przeciwpożarowych i wymagań firm ubezpieczeniowych. Stało się to po niszczycielskich pożarach, które miały miejsce na przełomie XIX i XX wieku, w wyniku których zginęły setki osób.

Zanim wprowadzono te standardy, budowniczowie robili, co chcieli. Niektóre projekty były niebezpieczne. Nie było wyjść awaryjnych. Nie było warunków sanitarnych.

Aby przywrócić porządek, wkroczyły grupy regionalne. Na Środkowym Zachodzie i Wschodzie organizacja Building Officers Code Administrators International (BOCA) ustanowiła minimalne standardy bezpieczeństwa. Na zachodnim wybrzeżu polegali na Międzynarodowej Konferencji Urzędników Budowlanych (ICBO). Na południu aktywnie działała Międzynarodowa Konferencja Kodeksu Budowlanego Południowego (SBCCI).

W 1994 roku te trzy organizacje połączyły się. Utworzyli Międzynarodową Radę Kodeksu (ICC). Ich cel? Jednolity Kodeks Krajowy.

Pierwszy Międzynarodowy Kodeks Budowlany został wydany w 1997 r. ICC publikuje jego zaktualizowane wersje co trzy lata. Aktualizacje te obejmują nowe konstrukcje i istniejące budynki. Zawierają szczegółowe zalecenia dla budynków mieszkalnych o wysokości nie większej niż trzy kondygnacje.

Architekci. Budowniczowie. Ustawodawcy. Wszyscy oni uczestniczą w tworzeniu tych dokumentów.

Pułapka szablonowa

Posiadanie jednego kodu modelu brzmi jak wydajność. Ale to nie jest całkowite zjednoczenie.

Większość miast jako punkt wyjścia wykorzystuje wersję ICC. Władze lokalne wprowadzają w tym zakresie zmiany. Dodają cechy regionalne. Dostosowują standardy w oparciu o klimat, rodzaj gleby i ryzyko sejsmiczne. Dzieje się to w USA. To dzieje się na całym świecie.

Kodeks to poziom podstawowy. To nie jest ostatnie słowo.

Co dokładnie zawiera kod?

Czego więc dokładnie szuka inspektor budowlany, chodząc po placu budowy? Kodeks jest obszernym dokumentem. Obejmuje integralność strukturalną. Reguluje bezpieczeństwo elektryczne. On dyktuje standardy wodno-kanalizacyjne. Steruje systemami gaśniczymi.

Dla właścicieli domów dokonujących własnych napraw najbardziej odpowiednie są sekcje dotyczące konstrukcji i sieci elektrycznej.

Wymagania dotyczące konstrukcji upewnij się, że rama wytrzyma ciężar dachu, ścian i Ciebie. Wskazują rodzaje drewna. Określana jest odległość między belkami. Określono sposób łączenia belek ze słupami. Jeśli przesuwasz ścianę nośną, potrzebujesz belki. Kodeks określa, jaki powinien mieć rozmiar i z jakiego materiału powinien być wykonany.

Przepisy elektryczne zapobiegają pożarom. Regulują przekrój przewodów. Wymagają uziemienia. Wymagają instalacji wyłączników różnicowoprądowych (GFCI) w obszarach wilgotnych, takich jak kuchnie i łazienki. Nie można poprowadzić przewodów w sposób przypadkowy. Trasa musi być zabezpieczona. Połączenia muszą być bezpieczne.

Kodeksy hydrauliczne chronią Twoje zdrowie. Określają materiały rurowe. Ustalają wymagania dotyczące wentylacji. Zła wentylacja może powodować cofanie się gazów kanalizacyjnych do domu. Może też wysysać wodę z pułapki (pułapka P), umożliwiając przedostawanie się zapachów i szkodników.

Dlaczego te części są ważne podczas napraw? Ponieważ naruszenie norm stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. Jest to także źródło odpowiedzialności prawnej. Jeśli sprzedajesz dom, a kontrola wykaże, że prace zostały wykonane bez pozwoleń, być może będziesz musiał go usunąć. Albo zapłać karę. Lub napotkasz problemy z ubezpieczeniem majątku.

Kodeks nie jest po to, żeby Cię denerwować. Zostało zaprojektowane tak, aby uniemożliwić Ci mieszkanie w pudełku, które mogłoby się zawalić lub zapalić.

Ale znajomość kodu to jedno. Zrozumienie, w jaki sposób ma to zastosowanie do konkretnego projektu, to kolejna sprawa. Diabeł tkwi w szczegółach. Szczegóły zmieniają się w zależności od tego, gdzie mieszkasz.

„W niektórych przypadkach oznaczało to, że budynki mogą być konstrukcyjnie niebezpieczne, wyjścia awaryjne mogą być niewystarczające, a budynki mogą być niehigieniczne”. — Hugh Murphy, VMI Architecture, Inc.

Podstawa bezpieczeństwa to dobry fundament. Dosłownie. W następnej sekcji zagłębimy się w zagadnienia integralności strukturalnej i szkieletu.

Jeśli przejdziesz się po domu lub biurze i zaczniesz przyglądać się systemom bezpieczeństwa – alarmom przeciwpożarowym, wyjściom awaryjnym, panelom elektrycznym – szybko zrozumiesz, dlaczego Międzynarodowy Kodeks Budowlany jest tak długi. Zajmuje setki stron. A to dopiero początek. ICC nie działa w próżni. Obszerny dokument zawiera odniesienia do Krajowego Kodeksu Elektrycznego, Międzynarodowego Kodeksu Hydrauliki i standardów Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Przeciwpożarowej (NFPA). Jeśli więc Twoje miasto przyjmie kod ICC, podlegasz również tym innym kodom. To skomplikowana sieć przepisów.

Ilość regulacji jest porażająca. Wystarczy spojrzeć na tytuły rozdziałów, aby zrozumieć, co dokładnie obejmuje kod:
– Zapobieganie pożarom
– Hydraulika
– Dostępność
– Efektywność energetyczna
– Układy mechaniczne
– Wysokość i powierzchnia budynków
– Dekoracja wnętrz
– Materiały budowlane
– Wykonanie fundamentów, ścian i dachu

Według Tima McGarry’ego z Nicola, Gudbranson & Cooper LLC większość stanów podąża podobną drogą jak Ohio. Tworzą wspólny kodeks rządowy, który miasta wykorzystują jako punkt odniesienia. Kodeks budowlany stanu Ohio opiera się na Międzynarodowym kodeksie budowlanym. Jednak nie każde miasto używa go dokładnie tak, jak napisano.

„Gminy w Ohio mają swobodę przyjmowania bardziej rygorystycznych norm niż Kodeks budowlany stanu Ohio, jeśli tak zdecydują” – mówi McGarry. „Na szczeblu lokalnym zasady te są zazwyczaj zatwierdzane przez radę miasta”.

Oznacza to, że lokalne przepisy mogą się znacznie różnić. Kirt Gilliland, partner w Hughes Marino w San Diego, zauważa, że ​​położenie geograficzne dyktuje wymogi bezpieczeństwa. Jeśli mieszkasz w Kalifornii, masz do czynienia z trzęsieniami ziemi. Na Florydzie – z tornadami i wiatrem. Kody odzwierciedlają te zagrożenia.

„Niektóre obszary Kalifornii mają bardziej rygorystyczne wymagania projektowe… ze względu na częstotliwość i ryzyko trzęsień ziemi” – wyjaśnia Gilliland. Systemy sufitowe wymagają czegoś więcej niż tylko kabli nośnych. Potrzebują podkładek dystansowych, aby wzmocnić konstrukcję przed ruchem. Normy Florydy uwzględniają obciążenia poprzeczne wiatrem. Na obszarach o dużym obciążeniu śniegiem obowiązują bardziej rygorystyczne zasady dotyczące podpór dachowych.

Prawidłowa rejestracja zezwoleń

Pokusa, aby po prostu wziąć młotek lub zamówić materiały, jest ogromna. Ale pomijanie dokumentów jest błędem. Potrzebujesz uprawnień. To, kto je zaprojektuje, zależy od tego, kto wykonuje pracę: wykonawca lub architekt zajmie się tym za Ciebie. Ale jeśli zrobisz wszystko sam, ciężar spadnie na ciebie. Zgodność z minimalnymi standardami jest obowiązkowa.

„Wszystkie plany należy przedłożyć lokalnym władzom, które dokonają przeglądu całego projektu, aby upewnić się, że spełniają określone wymagania przepisów” – mówi Gilliland.

Inspektorzy odgrywają tu dużą rolę. Podczas realizacji projektu komercyjnego na miejscu zazwyczaj obecny jest inspektor budowlany, który nadzoruje postęp budowy. Sprawdza, czy faktyczne prace są zgodne z zatwierdzonymi planami. Zarówno w projektach mieszkaniowych, jak i komercyjnych inspektor sprawdza ukończoną pracę po wbiciu ostatniego gwoździa. Chce upewnić się, że zgodność jest zgodna z przepisami, zanim podpiszesz protokół odbioru.

Przestrzeganie litery prawa może wydawać się restrykcyjne. To często zwiększa koszty. Hugh Murphy z VMI Architecture zauważa, że ​​przepisy określają lokalizację wyjść, wielkość budynku, rozmieszczenie lokalizacji, odporność ogniową, zużycie energii i dostępność dla osób niepełnosprawnych.

Oczywiście taniej byłoby wybudować budynek bez podjazdu dla wózków inwalidzkich. Narusza to jednak lokalne przepisy budowlane. Płacisz za bezpieczeństwo i zgodność.

Klauzula „dziadka” (klauzula)

Oto dobra wiadomość dla majsterkowiczów i wykonawców: kody obowiązujące w momencie przesyłania planów to te, które będą obowiązywać po zakończeniu prac. Jeśli standardy ulegną zmianie w połowie budowy, nie ma potrzeby zmiany projektu, aby był zgodny z nowymi przepisami. Trzymasz się starego kodu.

Jeśli jednak później złożysz nowe plany lub zdecydujesz się na dodanie rozszerzenia po zakończeniu głównych prac, musisz postępować zgodnie z obowiązującym kodem. Nazywa się to „dostosowaniem budynku do normy”.

Pułapka DIY

McGarry twierdzi, że pomijanie procesu wydawania pozwoleń to błąd numer jeden popełniany przez majsterkowiczów. „Zapominają, nie wiedzą, że muszą to zrobić, nie chcą płacić opłaty, chcą uniknąć kłopotów” – mówi. Pomijają ten krok. To powoduje poważne problemy.

Przyłapanie bez pozwolenia to nieprzyjemna sytuacja. Być może będziesz musiał powtórzyć już ukończoną pracę. W niektórych przypadkach będziesz musiał rozebrać to, co skończyłeś i zacząć od nowa. Dlatego McGarry zdecydowanie zaleca, aby każdy, kto rozważa projekt modernizacji domu, najpierw skontaktował się z ratuszem. Uzyskaj pozwolenia przed rozpoczęciem pracy.

„To właściwa decyzja” – mówi. „Dodatkową korzyścią jest to, że proces uzyskiwania pozwolenia na budowę wskaże dokładnie, co należy zrobić, aby zachować zgodność z przepisami budowlanymi”.

Otrzymujesz jasne zasady. Dostajesz inspekcje. Masz pewność, że konstrukcja nie zawali się, gdy nadejdzie kolejne trzęsienie ziemi. Albo kiedy wzmaga się wiatr. Lub gdy okablowanie się nagrzeje. To nie tylko biurokracja. To jest różnica pomiędzy domem a zagrożeniem.